Obecne działanie.

Teraz opowiem wam co dzieje się u mnie obecnie.

Obecnie schodzę na inne lekarstwa i zmieniam lekarza .Jutro pierwszy raz spotkam się z nową osobą której muszę wszystko o sobie opowiedzieć .DRAMAT. Mam stałą Panią psycholog , natomiast lekarz psychiatra który przepisywał mi leki odchodzi na emeryturę i muszę go zmienić. W sumie to lepiej , bo te leki wcale nie pomagają .Bardzo się boję , ale wiem , że to dla mojego dobra .Życzę wam wszystkim odwagi i upartości w dążeniu do celu .A celem jest tu wasze zdrowie.

Reklamy

Coś co zniszczyło moje życie.

Dziś opowiem o tym jakie największe błędy popełniłam .

Mam na myśli to co zrobiłam albo coś czego nie zrobiłam i co doprowadziło mnie do tego stanu.

1.Po pierwsze nie potrafiłam dopuścić do siebie myśli , że mogę być chora.

2.Nie przyznawałam się nikomu , że coś się dzieje.

3.Bagatelizowałam problem.

Myślę , że do końca nie była to moja wina , lecz choroby , ale mam prośbę to osób które są teraz w tym momencie życia który tu opisuję aby starały się nie powtarzać moich błędów.

Początek mojego ,,Małego Piekła,,

Dziś chciałabym opowiedzieć wam jak to wszystko się zaczęło.

A więc , nie pamiętam chwili w której moja depresja się zaczęła .Nie znam także dokładnego powodu .Wiem tylko co mogło się przyczynić do mojego stanu, mam na myśli ciężkie przeżycia w szkole o których nie chcę tu pisać.

Pamiętam , że czułam , że dzieje się coś złego , ale nie wiedziałam co .Myślałam , że jestem zwyczajnie leniwa i to wszystko moja wina .Chciałabym , żeby to było zwykłe lenistwo…….

Nie dopuszczałam do siebie myśli , że mogę być chora …….👋

Witaj młodzieńczy buncie!

Hejka ,dziś chciałabym opowiedzieć o tym jak zaczęły się moje problemy dorastającej nastolatki. Owszem brzmi to jakbym już dawno nie była dzieckiem i mówiła to z perspektywy dorosłego , ale już dużo wiem o sobie jako o młodym człowieku i chcę się z wami tym podzielić .W wieku 12 lat zaczął się cały okropny proces który ciągnie się do tej pory, czyli depresja. Wtedy jeszcze o tym nie wiedziałam , ale teraz już wiem i dalej przeraża mnie samo stwierdzenie DEPRESJA . Najpierw moi bliscy ,a w tym rodzice stwierdzili , że to poprostu modzieńczy bunt .

Uwierzcie okropną rzeczą jest słyszeć od bliskich wam osób , że wasze uczucia to tylko jakieś tam dojrzewanie. Zgadzam się z tym iż dojrzewanie to faza wielu hormonów , ale właśnie dlatego w tym momencie rodzice powinni czuwać przy dziecku , a nie bagatelizować jego odczuć.W

następnym poście opowiem wam jakie objawy u mnie występowały i występują .Teraz na koniec chciałabym tylko powiedzieć , aby zwracać uwagę na swoje odczucia , zachowania lub nieustający smutek , bo jeśli to zaniedbamy może dojść do tragedii.👋

O czym wam opowiem?

Cześć! Jestem Justyna.

Mam 14 lat i chcę wam opowiedzieć o tym jak nastolatek odbiera wszystko co dzieje się wokół niego. Sama jestem dość młodą osobą , ale myślę , że fajnie będzie poczytać jak osoba w moim wieku odbiera świat. Zapraszam do poczytania moich kolejnych postów.🤗